Przeglądając tego bloga doszłam do wniosku że jest bardzo niespójny. Mieszanka stylów jakie miałam przez ten krótki okres namieszała mi mocno w głowie. Dlatego właśnie postanowiłam zacząć od początku. Myślę że mój styl ewoluował, dojrzałam i już mniej więcej potrafię określić siebie. Zawsze było tak, że naśladowałam innych, próbowałam być jak oni. Moje wzorce i ideały zmieniały się w zawrotnym tempie a wraz z nimi jak błyskawica mój sposób ubierania. Moimi wzorcami były najróżniejsze osoby. Ams, której bloga uwielbiam, Alexa Chung, którą zawsze uwielbiałam i zawsze będę i wiele, wiele innych osób. Teraz wydaje mi się, że powoli odnajduję SWÓJ własny styl i będę go pielęgnować a nie zmieniać co tydzień tak jak to miałam w zwyczaju. :)
Wchodząc na mojego nowego bloga zobaczycie dość długi post odnośnie NYFW, nie bójcie się - jest też dużo ciekawych i inspirujących zdjęć. Oczywiście nie zapomnę o własnych stylizacjach! Właśnie zaraz lecę na sesję, która mam nadzieję Wam się spodoba. Niedługo pojawi się na moim nowym blogu - Pixie's Column. Mam nadzieję, że się spodoba, miłej lektury :)
P.S. A tu coś dla tych, którzy tak jak ja próbują odnaleźć siebie. Drobna inspiracja :
Pozdrawiam wszystkich czytelników i mam nadzieję, że zajrzycie na mojego nowego bloga <3 nbsp="nbsp" p="p">Pixie3>

Oj, wiem o czym piszesz. Bloga prowadzę od niedawna, ale nie o niego tu chodzi. Drażni mnie, że mimo wszystko mało znam siebie. Kupuję coś, co założę raz, albo w ogóle. Albo uwielbiam coś, a po miesiącu mi ta miłość przechodzi. Drażni mnie to niesamowicie. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze to, że zachwycam się stylem mnóstwa dziewczyn, a patrząc na siebie w lustrze, czy na zdjęciach, nigdy nie pomyślałam, że wyglądam wystarczająco dobrze... Mam nadzieję, że obie sobie jakoś poradzimy! Trzymam kciuki i pozdrawiam!
ReplyDeleteDobrze wiedzieć, że nie jestem sama z tym problemem :) Już pojawił się pierwszy post ze stylizacją więc zapraszam serdecznie :*
Delete